Ilu znacie ludzi, którzy całkowicie
odmówiliby sobie picia alkoholu przez dwa
lata?
Wielu bagatelizuje
wyczyn „phi…to nie sztuka wytrzymać dwa lata.. ale potem…”
tu natychmiast urywam i podpuszczam, „no
skoro, uważasz, że to nie sztuka, to się zakładamy, tak?” i następuje seria: „nie nie nie..nie”
i śmiech.
Byliśmy na 18 mojego kuzyna, w sytuacji
„toastowej” dość szybko musiałam powiedzieć, nowo poznanemu kuzynowi kuzyna, o
moich zapatrywaniach procentowych(znacie to – „ale ze mną się nie napijesz?”),
siedział obok mój kolega i tak od słowa do słowa, po serii prowokacji i
moim oświadczeniu:
„Jeśli
Ty nie wypijesz ani kieliszka dzisiaj, to położę się krzyżem na środku sali”
No
i wiecie co? ….
leżałam ;p
Rozmawialiśmy
na imprezie w kategoriach wyzwania, jakim byłby jakiś okres abstynencji.
Kilka dni później kolega poszedł dalej i napisał, że tak sobie myśli, że jakby się ze mną założył, że nie piłby przez 2 lata, to dałby radę. On uwielbia wyzwania…i pić też lubi! I ma „silną wolną wolę”…Nie byłam pewna, czy ostatecznie zakład dojdzie do skutku, ale wiedziałam, że jeśli on się podejmie, to da radę. Sporządziłam umowę. Oto jej część:
Kilka dni później kolega poszedł dalej i napisał, że tak sobie myśli, że jakby się ze mną założył, że nie piłby przez 2 lata, to dałby radę. On uwielbia wyzwania…i pić też lubi! I ma „silną wolną wolę”…Nie byłam pewna, czy ostatecznie zakład dojdzie do skutku, ale wiedziałam, że jeśli on się podejmie, to da radę. Sporządziłam umowę. Oto jej część:
„Na warunkach określonych w
umowie Zamawiający powierza, a Wykonawca zobowiązuje się wykonać usługę w
zakresie UTRZYMANIA SWEGO ORGANIZMU W STANIE CAŁKOWITEJ ABSTYNENCJI(zero
alkoholu) zwaną dalej „Przedmiotem
umowy” „
§5
Kontrola
dotrzymania postanowienia
Zamawiający
w ramach kontrolowania stanu trzeźwości Wykonującego ma prawo:
- Poddawać go badaniu alkomatem
- Korzystać z donosów osób trzecich i powoływać
ich w charakterze świadków oraz wykorzystywać dostarczone przez nich materiały:
zdjęcia, filmiki
- Sprawdzać trzeźwość przez proste zadania
- Wykonywać badania w celu zmysłowego poznania
ewentualnego stanu spożycia alkoholu...bez względu na to, czy zachodzi takie
podejrzenie czy nie ;p
- Podczas imprez i spotkań towarzyskich o których
Zamawiający dowie się formalnie lub nieformalnie, poprosić Wykonującego o
5minutowe spotkanie kontrolne w miejscu imprezy, dyskretnie(nie płosząc
teoretycznych zdobyczy płci żeńskiej ;p) na dowolnym etapie spotkania..
sytuacja ma się tak samo w przypadku kiedy nie ma imprezy, czyli każdego dnia o
w miarę ludzkich porach...acz nie wyklucza się nocnych kontroli jeśli zajdzie
podejrzenie łamania zakładu(o czym poinformuje Zamawiającego – nieomylna ;p
intuicja ;p) Możliwe jest również skontrolowanie przez wyznaczoną przez
Zamawiającego osobę - która poda hasło : ENTROPIA-KONTROLA.
- Wysyłać sms’y z zapytaniami
- Telefonować( i nagrywać rozmowę jeśli w
głośniku słychać bełkot;p)
- Czynić prowokacje operacyjne, również za pomocą
innych osób
Więcej pomysłów nie pamiętam...;)
Zamawiającemu
nie wolno:
- Postępować wbrew etyce ..ludzkiej;)
- Być wrednie podejrzliwym
- Narażać Wykonującego na kompromitację, siarę,
utratę dobrego imienia
- Podejmować działań godzących w godność osobistą
Wykonującego
- Sprawiać przykrości Wykonującemu
Jeśli X wygra zakład stulecia, zobowiązuję się nazywać go Najbardziej
Wytrwałym Człowiekiem jakiego znam i sławić go wśród fajnych dziewczyn ;D
A o co ten zakład? O Honor.
Wydrukowałam umowę w dwóch egzemplarzach, podpisaliśmy.
Już 3 miesiące abstynencji.
Pomyślicie pewnie, jak wiele osób
które mi mówi „przecież on może łatwo Cię oszukać”…tak, może - jeśli nawet oszuka,
to nie mnie, tylko siebie.
to nie mnie, tylko siebie.
Wiele osób twierdzi, że taki zakład
jest bez sensu. A ja mówię: – Umacnianie kontroli nad sobą - jest wartością
- Ćwiczenie asertywności – jest
wartością
- Podejmowanie wielkich wyzwań - jest
wartością
- Rozwój ducha, umysłu - jest
wartością
"Abstynencja
to dieta.
Trzeźwość - sposób myślenia."
Trzeźwość - sposób myślenia."
Komentarze
Prześlij komentarz